Blog > Komentarze do wpisu
A jednak czytam

Czemu "a jednak"? Bo po godzinie 24, gdy już a) wrócę z pracy, b) pobawię się z córeczką, c) położę ją spać, d) wstawię teksty i odpiszę na maile, zwykle ma się mało sił na czytanie. Ale próbować trzeba.

1) Mariusz Kaszyński - Martwe światło

Przyznam, że opowiadania Kaszyńskiego z "Księgi strachu" bardzo mi się nie podobały. Takie horrorowe produkcyjniaki, nużące i mało odkrywcze. Po książkę więc sięgałem bez specjalnego entuzjazmu (wydawca w osobie Niny Liedtke mnie bardzo namawiał). Przeczytałem więc - i nie powiem, że coś mi się odmieniło, ale jednak ma ta książką jedną cechę dość istotną dla horroru. Przeraża. I to na całe szczęście nie epatowaniem cierpień dzieci (co by sugerowała notka okładkowa), ale solidnym wpleceniem grozy do naszej codzienności, do sytuacji, które łatwo można sobie wyobrazić. I choć nie jest to rzecz doskonała (nie przekonują mnie np. sztywne wciąż dość dialogi), to jednak jakoś zapadła mi w pamięć. A właściwie - po prostu przestaszyła. I w sumie o to chodzi.

 

2) Anna Brzezińska - Opowieści z Wilżyńskiej Doliny

Wstyd się przyznać, ale znałem dotąd tylko "A kochał ją, że strach". A to najsłabsze opowiadanie tego znakomitego zbioru! Odważny pomysł na główną bohaterkę, ten przeszywający smutny nastrój całości, te świetnie odrobione realia średniowiecznego świata, no i ten motyw przewodni, że legendy zwykle nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością i dlatego właśnie są fascynujące... Rzecz po prostu piękna. Więcej napiszę w Esensji (jak się zbiorę).

 

3) Marcin Wolski - Agent Dołu

Marcin Wolski napisał kiedyś niezłą, dowcipną i nie przepełnioną bieżącą publicystyką powieść - tytułowego "Agenta Dołu". Teraz mamy kolejne wydanie z kolejnymi opowiadaniami "uzupełniającymi" fabułę oryginału. Uzupełniającymi, dodajmy, w sposób absolutnie żenujący. Szkoda czasu na te wszystkie "diabelskie dogrywki" i "czarcie pomioty".

 

czwartek, 17 września 2009, konrad_wagrowski

Polecane wpisy

  • Stanlemian

    "Głos Lema" zacząłem czytać (po znajomości) od opowiadania Wojtka Orlińskiego . Jest niezłe - ale nie ze względu na wątek Lemowski (wpisany tu w formie edukacy

  • Ziarno prawdy

    Nowy Miłoszewski całkiem, całkiem - broni się i jako dobra historia kryminalna (w której czytelnik może snuć teorie, a i tak zostanie zaskoczony) i jako barwny

  • "Nadchodzi" - gęsta proza historyczno-fantastyczna

    Zbiór opowiadań Łukasza Orbitowskiego „Nadchodzi” prezentuje tylko jeden premierowy tekst i cztery wcześniej opublikowane. Tym niemniej warto się

Komentarze
2009/10/05 10:16:30
Ale nudny blog, nic się nie dzieje...