Blog > Komentarze do wpisu
Jamesie Cameronie, czekam na twoje "Imperium"

No i znów za przeproszeniem dupa, bo nie mam czasu pisać bloga, bowiem nadrabiam zaległości z różnymi zobowiązaniami. Jednym z nich był felieton dla Stopklatki. Może więc dziś po prostu zachęcę do lektury:

Temat felietonu – „Avatar” jako nowe „Gwiezdne wojny”. Do obrony? Jak najbardziej. Pisałem w felietonie podsumowującym rok 2009, że poczułem się na „Avatarze” jak 10-latek oglądający „Gwiezdne wojny” – z zapartym tchem oglądając piękną wizualnie bitwę i szokującą efektami specjalnymi bitwie w nieskomplikowanej opowieści o walce dobra ze złem. Ale dziś doszedłem do wniosku, że „Avatar” ma ze starą dobrą „Nową nadzieją” dużo więcej wspólnego, niż by się mogło wydawać.


Reszta felietonu TUTAJ.

piątek, 05 marca 2010, konrad_wagrowski

Polecane wpisy

  • Stanlemian

    "Głos Lema" zacząłem czytać (po znajomości) od opowiadania Wojtka Orlińskiego . Jest niezłe - ale nie ze względu na wątek Lemowski (wpisany tu w formie edukacy

  • Ziarno prawdy

    Nowy Miłoszewski całkiem, całkiem - broni się i jako dobra historia kryminalna (w której czytelnik może snuć teorie, a i tak zostanie zaskoczony) i jako barwny

  • "Nadchodzi" - gęsta proza historyczno-fantastyczna

    Zbiór opowiadań Łukasza Orbitowskiego „Nadchodzi” prezentuje tylko jeden premierowy tekst i cztery wcześniej opublikowane. Tym niemniej warto się