RSS
piątek, 28 października 2011
Ziarno prawdy

Nowy Miłoszewski całkiem, całkiem - broni się i jako dobra historia kryminalna (w której czytelnik może snuć teorie, a i tak zostanie zaskoczony) i jako barwny wizerunek Sandomierza i małomiasteczkowej społeczności. A do tego niezły humor (także z ojca Mateusza). Ciekawostka - ci, którzy zachwycali się esbeckim układem w "Uwikłaniu" pewno tym razem będą zawiedzeni wątkami Grossowskimi. Ale dla mnie rzecz lepsza od "Uwikłania" i "Domofonu".

Aha - zapewne gdy Bromski zrobi ekranizację, przeniesie akcję do Kazimierza, Szackiego znów zastąpi Szacką, starego komisarza Wilczura zastąpi młodym Wilczkiem (i dorobi romans) i wytnie wszystkie wątki żydowskie.

20:48, konrad_wagrowski
Link Komentarze (1) »